Jakub Bierzyński

Socjolog, przedsiębiorca, inwestor, publicysta

Do prawicowych współobywateli (Liberte)

26 lipca 2017


Środowiska umiarkowane, o konserwatywnych, czy republikańskich poglądach, powinny stworzyć nowe ugrupowanie. Już czas. Macie oparcie instytucjonalne w postaci Kancelarii Prezydenta. Struktury, media i pieniądze. Nie odchodzicie w próżnię. To nie jest skok do pustego basenu, jak w przypadku Ziobry czy Gowina. Kaczyński i jego anachroniczna partia zmumifikowanych starców, nie jest dla was jedynym wyborem.

Nadchodzi polityczne trzęsienie ziemi zarówno w obozie prawicy jak i wśród szeroko rozumianej opozycji demokratycznej.

Na prawicy widać potrzebę nowego otwarcia. Środowiska umiarkowane, o konserwatywnych, czy republikańskich poglądach, powinny stworzyć nowe ugrupowanie. Już czas. Macie oparcie instytucjonalne w postaci Kancelarii Prezydenta. Struktury, media i pieniądze. Nie odchodzicie w próżnię. To nie jest skok do pustego basenu, jak w przypadku Ziobry czy Gowina. Kaczyński i jego anachroniczna partia zmumifikowanych starców, nie jest dla was jedynym wyborem. To już przeszłość, nie widzicie tego? Nawet gdybyście chcieli coś zrobić w strukturach PiS czy chcecie być traktowani jak prezydent Duda? Chcecie być upokarzani do tego stopnia, by musieć w ciemno, własnym podpisem, żyrować nieznane ustawy? Oprócz Jarosława Kaczyńskiego i może pięciu najbliższych jego współpracowników o średniej wieku zbliżonej do 70 nikt w tej partii nie ma nic do powiedzenia. I to się nie zmieni. Naprawdę chcecie być trybikiem w autorytarnej autokreacji wodza? Jaki to ma związek z wartościami, które są wam bliskie?

Czarno biały wybór pomiędzy PiS i PO jest nieaktualny. Macie dokąd odejść. Prezydent to jednak pierwsza osoba w państwie. Wokół niego można zbudować nową, otwartą, konstruktywną prawicę. Nie chodzi o jakikolwiek kompromis wobec waszych wartości. Chodzi wyłącznie o to by nie być narzędziem w ręku szaleńca budującego swoją autorytarną władzę. Chodzi o rzecz podstawową, – zachowanie demokratycznego ustroju Rzeczpospolitej i nie mam wątpliwości, że jest on wam drogi.

Wiem, że wielu z was wstydzi się za Jarosława Kaczyńskiego. Wielu nie akceptuje logiki narastającego konfliktu. Wielu cierpi obserwując pogłębiające się podziały i wojny pomiędzy rodakami. Przecież Naród jako wspólnota jest jedną z waszych podstawowych wartości. Dzisiaj ten naród jest głęboko rozdarty. Wspólnotę będziemy odbudowywać latami. Możemy to zrobić wspólnie. Razem z wami. Różnimy się i będziemy się różnić w wielu sprawach ale jeśli będziemy się szanować nawzajem a nie obrażać, jeśli zaczniemy się przekonywać zamiast wyzywać, jeśli będziemy konkurować o zaufanie ludzi to wszystkim to wyjdzie na dobre. I nam i wam. Takie spory mogą być inspirujące. Dyskusje ciekawe. Możemy szukać nowej drogi, rozwiązań spoza ideologicznych schematów. Jest tylko jeden warunek: przestaniemy się traktować nawzajem jak wrogów. Przestaniemy myśleć, że osoba mająca inne poglądy to oszust lub zmanipulowany głupek. Odrzucimy przekonanie w własnym monopolu na prawdę.

Wiem, że wśród was jest wielu myślących podobnie. Są środowiska Klubów Jagiellońskich. Jest najbliższe otoczenie Prezydenta. Jeśli chcecie by prawica miała szansę wygrać kolejne wybory to Andrzej Duda jest waszym jedynym kandydatem. Nikt inny z nami nie ma szans. Poprzyjcie go. Stwórzcie wokół niego środowisko polityczne.

Ale najważniejszy jest fakt, że wszystko wskazuje na to, że możecie liczyć na poparcie najważniejszego czynnika politycznego na prawicy, politycznej superpotęgi – Kościoła Katolickiego. Ostatnie wypowiedzi biskupów wskazują jednoznacznie, że Kościołowi z autorytaryzmem jest nie po drodze, że widzi miejsce Polski raczej na Zachodzie, w cywilizacyjnym kręgu ze stolicą w Watykanie, a nie obok Białorusi, w rosyjskiej strefie wpływów.

Wiem, że tak jak ja, wielu z was nosi buławę w plecaku. Marzy wam się wielka polityczna kariera. Realizacja waszych programów i wartości. Nie czekajcie. Lepszego momentu nie będzie. Bierzcie się do pracy. W przyszłości z przyjemnością się będę z wami spierał. Mało tego, będę walczył. Ale będzie to spór na argumenty, a walka – polityczna, zgodna z demokratycznymi regułami gry. Panowie i Panie prawicowcy. Jeśli nie chcecie życia spędzić w muzeum figur woskowych Kaczyńskiego, jeśli waszą aktywność polityczna ma być czymś więcej niż odprawianym co miesiąc świętem zmarłych, bieżcie się do roboty. Lepszej szansy od losu nie dostaniecie.

Share on Facebook0

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *