To koronawirus rozstrzygnie wybory (Onet.pl)

2 marca 2020

Po sobotniej konwencji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jedno nie ulega kwestii – Andrzej Duda ma poważnego konkurenta. Urzędujący prezydent nie tylko będzie musiał zmierzyć się z błędami własnej kampanii, ale także z ofensywą konkurentki – pisze Jakub Bierzyński
Po sobotniej konwencji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jedno nie ulega kwestii – Andrzej Duda ma poważnego konkurenta. Urzędujący prezydent nie tylko będzie musiał zmierzyć się z błędami własnej kampanii, ale także z ofensywą konkurentki - pisze Jakub Bierzyński* Foto: PAP
Małgorzata Kidawa-Błońska (z kwiatami) na swej konwencji w Warszawie, luty 2020 r.

  • Kidawa-Błońska przedstawiła się jako kandydatka „nadziei” i „zmiany” w kontrze do „kontynuacji” urzędującego prezydenta
  • Platforma Obywatelska odrobiła lekcję populizmu. Opozycja mówi ustami „zwykłych ludzi” poszkodowanych przez system. Symboliczna reprezentacja to kolejne miejsce zamiany ról pomiędzy opozycją i władzą
  • Widać, że sztab wie, co robi, ocieplając wizerunek MKB: w przeciwieństwie do urzędującego prezydenta, kandydatka opozycji została przedstawiona jako „osoba taka jak ja”
  • Największy paradoks tej kampanii polega na tym, że MKB może przedstawić niezrealizowane obietnice Dudy jako własne, stawiając PiS w bardzo trudnej sytuacji
  • Koronawirus rozstrzygnie losy tej kampanii. To jak władza poradzi sobie z epidemią, przesądzi o klęsce lub sukcesie Andrzeja Dudy. Jedno jest pewne: PAD ma z kim przegrać.

Konwencja spełniła oczekiwania. Była istotnym kontrapunktem dla festynu Andrzeja Dudy sprzed dwóch tygodni. W skromnej formie sztab wyborczy Kidawy-Błońskiej pokazał Polakom nową treść. W oczy rzuca się paradoks – rządząca partia i opozycja jakby zamieniły się rolami.

PiS pokazał siłę władzy. Na konwencji Andrzeja Dudy przemawiali wyłącznie najwyżsi partyjni działacze, obiecując nic innego niż utrzymanie status quo. Kontynuacja to jedyne hasło, które przebiło się do świadomości publicznej.

Inauguracja kampanii Kidawy-Błońskiej była zaprzeczeniem spektaklu jej konkurenta. Motywem przewodnim expose kandydatki była zmiana. Kidawa nie krytykowała rządów prawicy wprost, lecz poprzez wskazanie koniecznych zmian, jakich oczekują Polacy. W ten sposób zerwała z rytualnymi atakami „totalnej opozycji” na rzecz zdecydowanie bardziej skutecznego przekazu. Jeśli zmiana jest konieczna, to znaczy, że państwo zawodzi i potrzebuje naprawy. I tak Andrzej Duda wszedł w niewygodną rolę konserwatora obecnego porządku, a jego konkurentka staje się orędowniczką zmian. Zmian na lepsze.

Zwykli ludzie, czyli opozycja kradnie show

Na sobotniej konwencji o problemach Polaków mówili prawdziwi zwykli ludzie. Do tej pory w narracji prawicy mityczny „zwykły człowiek” i jego zaniedbane potrzeby byli przeciwstawiani sytym i zdeprawowanym „elitom”. Tyle że konwencje obojga kandydatów pokazały obraz dokładnie odwrotny.

Partyjnym „tłustym kotom” obozu władzy przeciwstawiono pokrzywdzonych przez tę władzę obywateli. O zapaści służby zdrowia mówiła chora na raka Katarzyna Migdał i walczący o życie córki ojciec. O policji – Maciej Stachowiak, ojciec zakatowanego na śmierć w komisariacie Igora. O zderzeniu obywatela z władzą – Sebastian Kościelniak, rozjechany przez rządową kolumnę kierowca seicento. I chyba cytat z jego wypowiedzi jest najczęściej przytaczany z całej konwencji i najlepiej oddaje atmosferę sali: – To nie była zwykła stłuczka, nie zderzyłem się z samochodem. Zderzyłem się z władzą.

Wielu publicystów i polityków zarzuca sztabowcom PO populizm. Moim zdaniem niesłusznie. Umiejętność mówienia o problemach społecznych językiem zwykłych ludzi, przemawiającym do ich potocznego doświadczenia, jest podstawowym talentem w polityce. Platforma w końcu zarzuciła rytualną, totalną krytykę władzy. Problemy przedstawiają jej ofiary. Mówią językiem zrozumiałym dla ludzi. A to przekłada się na najprostszą i najważniejszą konstatację publiczności: mnie też to może spotkać. Symboliczna reprezentacja: to drugie miejsce, w którym władza zamieniła się rolami z opozycją.

Prezydent taki jak ja

Sztabowcy Kidawy zrobili wszystko, by samą kandydatkę przedstawić w ludzkim wymiarze. To zadanie doskonale spełnił jej mąż, opowiadając historię ich małżeństwa: historię biedy, wyrzeczeń i wzajemnego wsparcia. Sama bohaterka konwencji zaczęła swoje przemówienie deklaracją: Przyszedł czas, by prezydentem została kobieta z Ursusa.

Kidawa całą konwencję siedziała nie w pierwszym rzędzie, gdzie zazwyczaj w świetle kamer rozdają uśmiechy kandydaci, lecz w środku sali, pomiędzy młodymi szeregowymi wolontariuszami swojej kampanii.

Duda zakładnikiem własnych obietnic.

Wystąpienie Andrzeja Dudy pozbawione było postulatów programowych. Prezydent swoim wyborcom nie obiecał nic. A to otwiera pole do działania konkurentom. W kampaniach wyborczych od 2015 r. PiS skutecznie przekonał dużą część wyborców, w większości stanowiących ich własny, żelazny elektorat, że polityka sprowadza się do obietnic. Program to lista, kto da więcej – wygrywa.

Tymczasem wybory prezydenckie stanowią dla takiej koncepcji polityki śmiertelną pułapkę. Po prostu dlatego, że jedynym kandydatem, którego w przypadku zwycięstwa będzie można skutecznie ze spełnienia obietnic rozliczyć, jest ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda. On jako jedyny ma poparcie własnej większości parlamentarnej i rządu.

Jego konkurencji mogą wyborcom obiecać wszystko. Bezkarnie, odpowiedzialnością za realizację własnych postulatów obarczając rządzącą większość swoich przeciwników. Paradoks ten widać wyraźnie w deklaracjach Kidawy-Błońskiej.

Wprowadzimy prawdziwie bezpłatne leki dla seniorów! Leczenie śmiertelnie chorych dzieci nie może podlegać ograniczeniom! Lekarze mają leczyć, a nie liczyć! – to hasło PAD z poprzedniej kampanii. Emerytury powinny być zwolnione z podatków! Przecież dzisiaj to emeryci fundują z nich własne „13” i „14”!

A to dopiero początek. Niezrealizowane obietnice Dudy z poprzedniej kampanii wyborczej są w ustach jego konkurentów śmiertelnie niebezpieczną bronią: ustawa frankowa, emerytury stażowe, podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł. Nie można przecież takich przyszłych inicjatyw ustawodawczych nowego prezydenta odrzucić, skoro są to własne postulaty PiS. Jeśli Polska jest potęgą gospodarczą, jak głosi rząd, skoro mamy zrównoważony budżet, nie ma wymówek, by nie zrealizować składanych obietnic. Wśród nich jest ta najbardziej kosztowna – poniesienie wydatków na służbę zdrowia do 6 proc. PKB. „Nie 2 mld, lecz 22 mld na zdrowie Polaków!”.

Andrzej Duda stał się zakładnikiem własnych obietnic wyborczych, a rząd ofiarą własnej propagandy. Kidawa-Błońska, już w kampanii, a tym bardziej podczas swej kadencji, będzie mogła powiedzieć obozowi władzy: „sprawdzam”. Przejęcie „prospołecznych” postulatów – to kolejne pole zamiany miejsc opozycji z władzą.

W przeciwieństwie do swojego konkurenta, Kidawa-Błońska przedstawiając swój program, bardzo umiejętnie zdystansowała się od własnej partii. Dziękując za poparcie Platformie, Nowoczesnej, Inicjatywie Polskiej, Zielonym i ruchom obywatelskim, próbuje przedstawić swoją kandydaturę jako ponadpartyjną, łączącą wiele nurtów w polskiej polityce. Robi to po to, by uwiarygodnić najważniejsze przesłanie kampanii: „Chcę być prezydentem wszystkich Polaków. Chcę przywrócić jedność. Tylko zjednoczeni jesteśmy na tyle silni, by przeciwstawić się zagrożeniom”.

Wirus rozstrzygnie wybory

Nie ma wątpliwości, że największym wyzwaniem dla polityków, zarówno obecnie rządzącej większości, jak i opozycji, będzie epidemia koronawirusa. To temat, który elektryzuje Polaków. Rodzi największe emocje i lęki. To, jak sobie z wyzwaniem poradzi polskie państwo, będzie prawdziwym testem dla sprawności rządzenia tej władzy. To, jak zareaguje na to wyzwanie opozycja, będzie sprawdzianem haseł o jedności i odpowiedzialności.

Andrzej Duda zrobił wszystko, by przedstawić się jako kandydat władzy, sklejony z własną partią, gwarantujący kontynuację polityki rządu. Stał się beneficjentem polityki socjalnej PiS, lecz jednocześnie zakładnikiem jej błędów. Jeśli w konfrontacji z epidemią państwo pogrąży się w chaosie, to tonące notowania partii i rządu pogrążą także prezydenta. Koronawirus to wyzwanie dla każdego rządu. W Polsce koronawirus to być albo nie być dla Andrzeja Dudy oraz Prawa i Sprawiedliwości.

Prawdziwa rywalizacja dopiero przed nami, ale już dzisiaj widać, że Andrzej Duda zyskał poważnego przeciwnika. Opozycja nie wybaczy mu błędów, wytknie każde potknięcie. Epidemia, niespełnione obietnice, sprawność kampanii Kidawy-Błońskiej powoduje, że od soboty Andrzej Duda ma już z kim przegrać.

Jakub Bierzyński

Komentarze

Mmarek

2 marca 2020

Panie Jakubie, tym razem napisał Pan bardzo bezpieczny artykuł. Podejrzewam, że nie chce Pan drażnić tego złośliwego Komentatora, co tak tutaj Panu ubarwia najczęściej komentarze z tamtej strony mocy. Gdyby Pan obejrzał wystąpienia Władysława Kosiniaka- Kamysza i o tym napisał, to ten komentator wpadłby w szał.

jozue

4 marca 2020

Im bardziej Polacy poznają Kidawę – Błońską tym mniej jej ufają.

jozue

4 marca 2020

Zmarnowali kupę czasu i budowali kampanię Kidawy-Błońskiej na ludzkim nieszczęściu, co się nigdy Polakom nie podoba. Ich jedyną nadzieją było to, że tysiące chorych zaleją przychodnie i szpitale, tymczasem od początku było wiadomo, że na całym świecie ten wirus atakuje setki, nie miliony i wszędzie w mniejszym lub większym stopniu jest to opanowane. PO wystawiała PiS prezent na tacy i jeszcze zawiązała złotą wstążeczką. Dzień w dzień prognozowali kataklizm, pomór, lament i zgrzytanie zębów. Finał? PiS otoczył opieką jednego jedynego pacjenta i urządził popisowy spektakl skuteczności państwa. Dziękujemy, frajerstwo może się rozejść.

jozue

4 marca 2020

POKO = Polaków Okradniemy Komunę Odbudujemy

Mmarek

5 marca 2020

Tak po naszemu: Juzku – znamy tą waszą deklarację, obserwujemy od kilku lat.

vurtil opmer

30 marca 2020

Write more, thats all I have to say. Literally, it seems as though you relied on the video to make your point. You clearly know what youre talking about, why waste your intelligence on just posting videos to your weblog when you could be giving us something enlightening to read?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *