Operacja „czyszczenie przedpola”. Tą sztuczką chcieli wykończyć Petru i Nowoczesną

1 grudnia 2017

To będzie pierwsze morderczo trudne zadanie dla Katarzyny Lubnauer: wyplątać własną partię z brutalnej operacji piarowej, którą przeciwko Nowoczesnej prowadzi Grzegorz Schetyna.

Nowa szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer zaraz po wyborze ogłosiła, że porozumienie z Platformą w sprawie wspólnego kandydata w Warszawie nie jest wcale takie pewne. Liberalni wyborcy – którzy bardzo chcą wierzyć w miraż zjednoczonej opozycji – zazgrzytali zębami. Jęknęli również liberalni publicyści. Czy rzeczywiście Lubnauer powinna siedzieć cicho i zaakceptować to rzekomo wspaniałe porozumienie z Platformą?

Operacja „Trzaskowski”

Od początku powstania Nowoczesnej jako specjalista od marketingu politycznego doradzałem Ryszardowi Petru. Zrezygnowałem w styczniu tego roku po tzw. „aferze z Maderą”, bo totalnie nie zgadzałem się z fatalnym stylem, w jakim Ryszard próbował z tarapatów wybrnąć. Ale nadal obserwuję naszą politykę i piarowe tricki wyczuwam jak pies gończy. I właśnie takim topornym trickiem jest operacja „Trzaskowski”. Ale po kolei.

Oto miesiąc temu – 1 listopada – spotkali się szefowie partii opozycyjnych w sprawie wyboru wspólnego kandydata w Warszawie. Ze strony Nowoczesnej poszedł Petru, ale ze strony PO – uwaga – nie poszedł Schetyna, tylko Halicki. Po co? Bo Schetyna ten ruch zaplanował. Dobroduszny Petru wyszedł ze spotkania bardzo zadowolony i ogłosił do kamer: „Osiągnęliśmy porozumienie”. A następnego dnia Schetyna bez żadnych konsultacji ogłasza: „Kandydatem jest Trzaskowski, to przecież uzgodnione”. Tego samego dnia w mediach ukazują się wyniki sondaży, korzystne dla Trzaskowskiego. Ten sondaż PO zamówiła znacznie wcześniej. Publikacja wyników była precyzyjnie zaplanowanym trickiem. Jeśli uda się przy tym sprowokować partnerów do protestów – tym lepiej. Można ich oskarżyć o sabotowanie zjednoczenia opozycji.

Ten numer od początku do końca został wyreżyserowany. I nie chodziło tu Schetynie o wystawienie dobrego kandydata w Warszawie. Chodziło wyłącznie o to, żeby pokazać słabość Nowoczesnej, która będzie musiała kandydata PO zaakceptować. Ta strategia ma nawet swoją nazwę: czyszczenie przedpola. Jeżeli jesteśmy dominującą partią opozycyjną, to najpierw połknijmy tego mniejszego, zmonopolizujemy scenę, a dopiero potem zmierzmy się z głównym przeciwnikiem (czyli Kaczyńskim). Czy taka strategia ma sens? Owszem, ale pod dwoma warunkami: jeśli do wyborów zostało dużo czasu i sytuacja polityczna jest w miarę normalna. Te warunki nie są obecnie spełnione. Opozycja czasu nie ma, a i przeciwnik normalny nie jest, demoluje państwo prawa, gmera w ordynacji wyborczej, nie wiadomo, co jeszcze wymyśli. W tej sytuacji próby osłabiania się nawzajem partii opozycyjnych są groźne. Takie zagrywki budują coraz większą nieufność między partnerami, a po przekroczeniu pewnej masy krytycznej na porozumienie nie będzie już miejsca. Obie partie zaczną oglądać własne rany z tych potyczek i na siebie warczeć.

Petru się złamał

Petru drogo zapłacił za udział w teatrzyku Schetyny.  Zaakceptował upokarzające porozumienie w sprawie Trzaskowskiego, żeby zyskać poklask opinii publicznej i liberalnych publicystów, ale przegrał wybory w partii, którą sam założył. Działacze poczuli się zdradzeni przez lidera, który się złamał, okazał słabość, konkurentom oddał nie tylko Warszawę, ale bez żadnych warunków wybory lokalne w całym kraju.

Wiem, że wyborcy – którzy na wiecach krzyczeli „ZJE-DNO-CZO-NA O-PO-ZY-CJA” – mogą być tym rozczarowani, ale między PO i Nowoczesną nie ma obecnie żadnego prawdziwego porozumienia. Nie było go i – jeśli nic się nie zmieni – nie będzie. Bez przejrzystej reguły wyłaniania wspólnych kandydatów w wyborach lokalnych, obejmującej cały kraj i wszystkie wybory samorządowe, takie porozumienie jest tylko fikcją. Jest wyłącznie faktem propagandowym. Funkcjonuje jako fatamorgana, symbol naszych marzeń o zjednoczonej opozycji. Mylenie marzeń z rzeczywistością w polityce jest wyjątkowo niebezpieczne.

Zatrute brzemię kapitulacji

Katarzyna Lubnauer dostała po swoim poprzedniku zatrute brzemię kapitulacji. I jest w pułapce. Z jednej strony dziennikarze i opinia publiczna bardzo chcą „żeby było dobrze”. Chcą wierzyć w miraż porozumienia. Z drugiej Grzegorz Schetyna widząc, że patent warszawski działa, ogłasza „wspólnych kandydatów zjednoczonej opozycji” w kolejnych miastach. Dziwnym trafem są to jego kandydaci. Dziwnym trafem jego potencjalni koalicyjni partnerzy nic o tych nominacjach nie wiedzą. Z procesu wyłaniania wspólnych kandydatów wykluczone są organizacje społeczne, ruchy miejskie, ruchy obywatelskie obrony demokracji, organizujące protesty na ulicach. Jeśli na takich zasadach ma powstać demokratyczny sojusz, to mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością – ta błazenada zakończy się klęską.

Opowieści, że nowa przewodnicząca Nowoczesnej rozbija jedność opozycji to kolejny chwyt w tej samej propagandowej akcji. Wręcz klasyczny! Schetyna ukradł rower, a teraz krzyczy „łapaj złodzieja”. Porozumienie PO i Nowoczesnej jest opozycji do zwycięstwa niezbędne! Ale na partnerskich warunkach. Tylko wtedy będzie trwałe. W przeciwnym wypadku pozostanie nam to, co zawsze – szukanie winnego. Smutny rytuał przegranych.

Jakub Bierzyński

Komentarze

Wrobel

4 grudnia 2017

lelka

4 grudnia 2017

Polecam odłuchać ostatnią audycję Sroczyńskiego „Świat się chwieje” – Kaśka urosła w moich oczach do 2 metrów. Ten, kto słuchał audycji tego dziennikarza i wie w jaki niemal wulgarny sposób traktuje NIE-lewicowych rozmówców, jest w stanie docenić jak Kaśka swoim stoickim spokojem robroiła agresywnego dziennikarza. Atak na nią od publicystów PO jest żenujący. Mam nadzieję, że nie wejdzie w emocje, ale pozostanie taka jaka jest w przekazie – spokój, dystans. Mówienie o sprawach, na których emocjonalnie grają inni politycy tj. aborcja, związki partnerskie w sposób wyprany z emocji, jako coś normalnego – unormalnia całą debatę. Aborcja przestaje byc wtedy walką o życie, a kwestia światopoglądu. Religia przestaje być aktem patriotyzmu, a indywidualnym wyborem człowieka. TEGO NAM POTRZEBA jak kania dżdżu. Jest to pierwszy normalny polityk jakiego spotkałam. Normalny, nie wzbudzający antagonizmu i mam nadzieję, że taka pozostanie. Niech mówi o ludziach pracujących, średniej klasie jako tych co pracują: od sprzedawczyń w sklepie, salowych, po lekarzy, informatyków. Od tych co nie chcą żyć z zasiłków, ale na zasiłki pracują dla innych. Oprócz aktywnej rodziny, niech to będzie nawet przedstawiane jako 3 tys do ręki na każde dziecko przy rozliczaniu PIT-u (boże jak to strasznie brzmi), niech powstanie program socjalny skonstruowany od podstaw, ze szczególnym uwzględnieniem niepełnosprawnych i emerytów – to wśród ludzi starszych i samotnych jest największa bieda. Jest raport o biedzie stworzony przez szlachetna paczkę. Może jakieś domy opieki, pomoc domowa, system opieki potrzebny bardzo podobnie jak reforma służby zdrowia i zdrowe podwyżki w budźetówce.

Prestamos Personales Rapidos En Linea

31 października 2019

Prestamistas Online Pedir Credito Online Prestamos 24 Horas https://prestamosonline.space/rolla-mo/ Busco Personas Que Prestan Dinero Rapido Todos Los Creditos Rapidos

клининговые услуги

31 października 2019

I visited many websites however the audio feature for audio songs current at this site is actually fabulous.

nail polish guard

31 października 2019

Quality articles or reviews is the important to attract the viewers
to pay a quick visit the website, that’s what this
web page is providing.

Bandar agen taruhan judi bola

6 listopada 2019

Thank you for the good writeup. It in fact was once a entertainment
account it. Glance complex to more added agreeable from
you! By the way, how can we communicate?

modalert 200 kaufen

28 stycznia 2020

tadafinil bestellen modafinil kaufen ohne rezept http://modafinilrezeptfrei.over-blog.com/modafinil-kaufen-ohne-rezept.html modafinil rezeptfrei kaufen modafinil online apotheke

Kiu kiu

15 lutego 2020

Asking questions are in fact good thing if you are not understanding something fully,
except this post offers good understanding yet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *