Opozycja gra na PiS (Rzeczpospolita)
19 sierpnia 2019
Wiele wskazuje na to, że Grzegorz Schetyna poświęca demokrację dla swoich osobistych interesów.
Przed nadchodzącymi wyborami polska scena polityczna wydaje się uporządkowana. Naprzeciwko PiS staną trzy bloki wyborcze: PO pod szyldem Koalicji Obywatelskiej, Lewica i PSL z Kukizem, czyli Koalicja Polska. Nauczone doświadczeniem SLD z ostatnich wyborów, wszystkie partie opozycyjne wbrew nazwom sugerującym koalicję idą do wyborów z list jednej z wchodzących w nie partii. Przewaga prawicy jest tak dominująca, że wszyscy jej konkurencji wolą dmuchać na zimne i nie ryzykować podwyższenia progu wyborczego do 8 proc.
Nie ma śladu po zjednoczonej opozycji z wyborów do europarlamentu. Grzegorz Schetyna drastycznie zmienił strategię. Zamiast budować wspólny front opozycyjny pod własnym przewodnictwem, teraz, wręcz odwrotnie, zrobił wszystko, by opozycję podzielić. Dlaczego? To proste – politycznie mu się to bardziej opłaca.





