Po wyborach główni konkurenci dumnie ogłaszają swój triumf. Tak jest zazwyczaj. Ostatnie wybory samorządowe były pod tym względem wyjątkowe – każdy z rywali ogłosił klęskę przeciwnika, ale równocześnie wątpił we własne zwycięstwo.
W Łodzi Hanna Zdanowska rzuciła PiS na łopatki zdobywając ponad 70 proc. głosów. „Wszędzie tam, gdzie dano wyborcom głosować na konkretne osoby, tam gdzie znali ich twarze, tam szanse Koalicji Obywatelskiej rosły wielokrotnie”. (East News, Fot: Łukasz Szeląg/Reporter)

Niezbędny jest rejestr sprawców – od szczególnie brutalnych policjantów, poprzez gorliwych prokuratorów, po – w przyszłości – dyspozycyjnych (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)
Prześladowania polityczne stają się masowe. Ponad 1,5 tys. spraw jest w toku. Dotyczą co najmniej tylu obywateli. Jedynie niezawisłe sądy są rękojmią sprawiedliwości.
Według raportów organizacji praw człowieka i opozycji pozaparlamentarnej skala represji politycznych w Polsce gwałtownie rośnie. Policja interweniuje coraz częściej i coraz bardziej brutalnie, prowokowana już nie tylko ulicznymi protestami, lecz także aktami obywatelskiego nieposłuszeństwa. Prokuratura, prawie całkowicie dyspozycyjna wobec władzy, staje się gwarantem jej bezkarności oraz narzędziem politycznej represji.
Ostatnią redutą praworządności są jeszcze sądy.
Jarosław Kaczyński nie może teraz przyznać, że stawiając na Mateusza Morawieckiego popełnił ogrommy błąd. (PAP, Fot: Leszek Szymański)
Nominacja Mateusza Morawieckiego miała być zwrotem PiS do centrum. Wykształcony, europejski premier miał zmienić wizerunek partii rządzącej tak, by umożliwić jej wygranie większości konstytucyjnej w nadchodzących wyborach. Rachuby te wzięły w łeb. Morawiecki zamiast atutem stał się dla Prawa i Sprawiedliwości największym obciążeniem. Co gorsza obciążeniem, którego partia nie potrafi się pozbyć, a koszty wizerunkowe, jakie generuje, rosną w zastraszającym tempie.
Robert Biedroń na spotkaniu z wyborcami. (Agencja Gazeta, Fot: Dawid Chalimoniuk)

Bardzo się bałem, że TVP będzie robiona w sposób finezyjny. Na nasze szczęście Jacek Kurski do nakręcania zegarka używa siekiery i młotka.